Night market

 Musiałam przyznać sama przed sobą, że ilość zdjęć jakie mam z wyjazdu do Azji mnie przytłacza. Nie jestem w stanie zrobić relacji takiej jakbym chciała w rozsądnym czasie. Więc troszkę inaczej podejdę do tematów „zaległych” przygód ;-)

I need to confess I’m not able to prepare full documentation from my Asian trip. The number of pictures I took is overwhelming. So I made a tough decision to change the way of describing my happy adventures ;-)

***

Hue to stolica krawców – za grosze można sobie sprawić naprawdę sympatyczne wdzianko. Mnie jednak szalenie ujął nocny market oraz panie sprzedające lampiony, które puszczone na wodę pdoobno spełniają marzenia…

Hue is the capital of tailors. For a very reasonably money you can have any part of the clothing that you imagine. However, I was amazed with night market and ladies selling lanterns (when released on the water they make your dreams come true… Lanterns – not ladies :)

HA 003 008 009 007 006 002 003 004 005

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s